Tym razem nie było tajemniczego morderstwa. James Bond nie pobił się też ze swoim wrogiem. A mogło się to zdarzyć, bo na pokładzie Orient Expressu wielu autorów umieszczało akcję swoich książek i filmów. Teraz jednak bez takich niespodzianek legendarny pociąg wjechał dostojnie na dworzec w Krakowie.